Jak informuje reporter Radia ZET, policja bardzo szybko ustaliła sprawcę. Około godz. 1 w nocy Katarzyna Lubnauer otrzymała telefon z policji, żeby nie wychodziła ze swojego pokoju w hotelu sejmowym, ponieważ sprawca znajduje się w pobliżu. Szefowa Nowoczesnej przyznała później, że”pierwszy raz w życiu” zamknęła swój pokój sejmowy na klucz i do rana z niego nie wychodziła.




Jak wyjaśniła, w czasie emisji jednego z programów TVN 24 na adres kontaktowy stacji został przesłany mail z pogróżkami. W wiadomości poza wulgarnymi wyzwiskami pod adresem polityk, znalazła się groźba o treści: “trzeba cie zabić jak tego złodzieja adamowicza” (Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska śmiertelnie ranionego w styczniu tego roku; pisownia oryginalna).

Źródło: www.radiozet.pl

Comments

comments

Facebook Comments