Olsztyńska prokuratura oskarżyła pracownika firmy ochroniarskiej Krzysztofa W. o nieumyślne spowodowanie śmierci innego z ochroniarzy pilnujących obiektów wojskowych w Orzyszu. Oskarżony, nieostrożnie obchodząc się z bronią, spowodował niekontrolowany wystrzał.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Rejonowego w Piszu. Podczas śledztwa Krzysztof W. złożył wyjaśnienia i przyznał się do zarzucanego mu czynu. Za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi mu do 5 lat więzienia – poinformował PAP w środę płk Tomasz Jabłoński z działu ds. wojskowych Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe.

 

Do śmiertelnego postrzelenia cywilnego pracownika ochrony przez kolegę z tej samej firmy ochroniarskiej doszło w grudniu 2017 r. na wartowni jednostki wojskowej w Orzyszu na Mazurach. Tragedia wydarzyła się w trakcie zmiany warty, gdy w jednym pomieszczeniu część ochroniarzy zdawała broń, a inni ją pobierali przed udaniem się na posterunki. Podczas tej czynności ładowano amunicję do magazynków, które potem podpinano pod broń.


 

“Był to pierwszy dzień, w którym firma zaczęła pełnić warty”

 

Jak wynika z ustaleń śledczych, Krzysztof W. załadował magazynek do pistoletu i podczas umieszczania broni w kaburze – przez nieostrożność – spowodował wprowadzenie naboju do komory nabojowej, a następnie doprowadził do niekontrolowanego wystrzału. Pocisk trafił siedzącego przy stole innego pracownika ochrony, który – na skutek obrażeń klatki piersiowej – zmarł.

 

Według prokuratury był to pierwszy dzień, w którym firma ochroniarska zatrudniająca obu mężczyzn zaczęła pełnić warty w jednostce wojskowej w Orzyszu.



Wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia w czynnościach służbowych i dozór policji.

 

Od czasu rezygnacji z poboru i uzawodowienia armii ochrona większości jednostek wojskowych w kraju jest zlecana zewnętrznym firmom ochroniarskim, tzw. Specjalistycznym Uzbrojonym Formacjom Ochronnym (SUFO). Szacuje się, że przy ochronie obiektów MON zatrudnionych jest łącznie około 7 tys. pracowników.

Źródło: www.polsatnews.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *