Na początku ubiegłego roku eksperci zapowiadali rewolucyjne zmiany na rynku ochrony. Miało do nich dojść w wyniku wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej. Mówiło się m.in. o szerszym wykorzystywaniu technologii czy zwolnieniach dużych grup pracowników, którzy mieli stać się niepotrzebni z uwagi na znaczny wzrost kosztów pracy. Korektę tych prognoz spowodowały wydarzenia oceniane przez branżę jako znaczące, a niekiedy nawet przełomowe. Chodzi przede wszystkim o pojawiające się coraz częściej wiadomości o możliwym zagrożeniu terrorystycznym, a także atak nożownika w centrum handlowym w Stalowej Woli.



– Powodują one konieczność kierowania do zabezpieczenia obiektów handlowych pracowników sprawnych fizycznie, wpisanych na listę kwalifikowanych pracowników ochrony, które zwracać będą wzmożoną uwagę na osoby odwiedzające tego typu obiekty, a zachowujące się w sposób podejrzany – mówi Marcin Ancuta, ekspert od bezpieczeństwa z RR Security.

Marcin Ancuta podkreśla, że w związku z tym zaszła też konieczność prowadzenia szkoleń pracowników z zakresu udzielania pomocy przedlekarskiej czy obsługi defibrylatora. – Ponadto pracownicy odbywają już szkolenia z zakresu wydzielania ochrony. Chodzi w pierwszym rzędzie o takich, którzy posiadają uprawnienia do legitymowania osób na terenie chronionych obiektów. Oczywiście mówimy tu o uzasadnionych i przewidzianych prawem przypadkach – dodaje Marcin Ancuta, zwracając uwagę na to, że dziś od pracowników w większym stopniu oczekuje się umiejętności np. ujęcia sprawców przestępstw i wykroczeń oraz użycia środków przymusu bezpośredniego.

 

Paweł Bilko z Polskiego Stowarzyszenia Pracowników Ochrony oczekuje, że impuls do zmian nadejdzie od zleceniodawców:

– Aby w ogóle cokolwiek mogło się dokonać, musi najpierw dojść do zmiany w podejściu klientów, czyli zleceniodawców, w tym także z sektora publicznego – mówi Paweł Bilko, zaznaczając, że na razie jedynym trendem jest według niego zwiększenie zapotrzebowania na osoby ze statusem niepełnosprawności, czego przyczyną są rosnące koszty pracy. Zastanawia się też, jaki będzie dalszy los pracownika ochrony, gdyż po stronie państwa nie widać na razie pomysłów na konkretne rozwiązania. Pod koniec ubiegłego roku przedstawiciele tej, grupującej pracowników ochrony, organizacji spotkali się z urzędnikami ministerstwa pracy, aby wypracować rozwiązania na przyszłość, które dotyczyć będą kształcenia w zawodzie technik ochrony.

Źródło: www.pulshr.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *